NEWSLETTER

Jesteś dzinnikarzem? Wybierz firmy z których chcesz
dostawać informacje prasową wprost na własną
skrzynke e-mail.
ZAPISZ SIĘ

WYSZUKAJ

Nie wystarczy mówić dziecku o zdrowiu. Badania pokazują, że kopiuje rodzica

2026-10-26 08:14:00

Dziecko patrzy, nie tylko słucha

Jednego z najmocniejszych dowodów na rolę rodzicielskiego przykładu dostarczyła szwajcarska kohorta SOPHYA, opublikowana w 2025 roku w „BMC Public Health”. Badacze obserwowali dzieci przez blisko pięć lat, czyli wystarczająco długo, żeby sprawdzić, czy wpływ aktywności rodziców utrzymuje się w dłuższej perspektywie.

Potomstwo aktywnych rodziców miało 1,7 raza większą szansę na aktywność fizyczną powyżej mediany także po latach.

Co istotne, zależność utrzymywała się także po uwzględnieniu miejsca zamieszkania i statusu rodziny. Nie dało się jej wyjaśnić ani bliskością infrastruktury sportowej, ani zasobnością portfela. Pozostawał wzorzec zachowania wyniesiony z domu.

Szerzej ten związek opisuje przegląd 26 badań opublikowany w 2025 roku w czasopiśmie „Children”. Autorzy analizowali dietę, sen, czas ekranowy i aktywność fizyczną dzieci. W poszczególnych obszarach powtarzał się ten sam kierunek: zachowania dzieci wyraźnie wiążą się z tym, co robi rodzic.

Dla lekarzy i rodziców to bardzo praktyczny wniosek. Rozmowa o zdrowiu może mieć ograniczone znaczenie, jeśli codzienne zachowanie dorosłego pokazuje coś zupełnie innego. Dziecko obserwuje nie tylko zalecenia, ale przede wszystkim to, czy rodzic sam chodzi na badania, reaguje na problemy zdrowotne i traktuje profilaktykę jako naturalny element codzienności.

„Dzieci uczą się zdrowia, patrząc na dorosłych. Dzieci palących rodziców wyraźnie częściej same sięgają po papierosa, a dziecko rodziców z otyłością ma większe ryzyko, że też zachoruje na otyłość. Nie decydują o tym tylko geny, ale wspólne nawyki. Dlatego rzucenie palenia, także e-papierosów, to jedna z najważniejszych rzeczy, jakie rodzic może zrobić dla zdrowia dziecka” – mówi dr n. med. i n. o zdr. Monika Storman, specjalista chorób płuc i chorób wewnętrznych, certyfikowany lekarz obesitolog, lekarz współpracujący z getmed.

„W leczeniu otyłości u dzieci najlepsze efekty daje zaangażowanie całej rodziny, a gdy rodzic zmienia swoje nawyki, zwykle poprawa następuje także u dziecka. To choroba przewlekła, a nie brak silnej woli. Leczenie zaczynamy od zmiany sposobu żywienia, aktywności i snu, a gdy są wskazania, włączamy leki. Z dziećmi rozmawiajmy o nawykach, nie o wadze” – dodaje ekspertka.

Rodzic pilnuje terminów. Tylko nie swoich

Wielu polskich rodziców prowadzi kalendarz zdrowotny dziecka właściwie od pierwszych dni jego życia. Bilanse są rozpisane systemowo, kalendarz szczepień wyznacza kolejne terminy, przychodnie wysyłają przypomnienia, a później dochodzą do tego przedszkole i szkoła.

W przypadku dorosłych sytuacja wygląda inaczej. Po ostatnim bilansie szkolnym znika regularny rytm kontroli i systemowe przypomnienia, a profilaktyka w coraz większym stopniu zależy od indywidualnej decyzji.

Efekt widać w danych. 31 proc. dorosłych Polaków deklaruje podejmowanie działań prozdrowotnych, ale jednocześnie nie wykonuje badań profilaktycznych. Wśród mężczyzn odsetek ten sięga 39 proc.

W świetle badań nad modelowaniem zachowań nie jest to jedynie luka w profilaktyce samych dorosłych. To również wzorzec obserwowany przez dzieci przez kilkanaście lat, właśnie w okresie, w którym kształtują się ich własne nawyki zdrowotne.

Wrzesień i październik dają możliwość połączenia obu perspektyw. To czas, w którym wielu rodziców i tak umawia bilanse, szczepienia czy wizyty kontrolne dzieci. Do tej samej listy można dopisać własne badania profilaktyczne dobrane do wieku i płci, takie jak pomiar ciśnienia, lipidogram, glukoza, cytologia, mammografia czy kolonoskopia. Wizyta dziecka u dentysty może być z kolei momentem na zaplanowanie własnego przeglądu.

„Zachęcam rodziców, by raz w roku umówili się do specjalisty chorób wewnętrznych lub medycyny rodzinnej i ocenili swoje zdrowie pod kątem choroby otyłościowej: zmierzyli masę ciała, obwód talii i ciśnienie oraz sprawdzili glukozę i lipidogram. Osoby palące niech zapytają przy tej okazji o poradę antynikotynową, a po 50. roku życia także o niskodawkową tomografię płuc. Do tego szczepienie przeciw grypie dla wszystkich domowników. Niemowlęta do szóstego miesiąca życia nie mogą być zaszczepione, więc chronią je zaszczepieni bliscy. A dziecko, które widzi, że rodzic też się szczepi, traktuje to jako coś zwyczajnego” – mówi dr n. med. i n. o zdr. Monika Storman, specjalista chorób płuc i chorób wewnętrznych, certyfikowany lekarz obesitolog, lekarz współpracujący z getmed

Budowanie nawyku u dziecka i nadrabianie własnej profilaktyki stają się więc częścią tej samej decyzji.

Wrzesień i październik to szczyt zainteresowania wizytami

Sezonowość widać również bezpośrednio w zachowaniach pacjentów. Dane getmed pokazują, że szczyt zainteresowania wizytami przypada na wrzesień i październik. To właśnie wtedy większa liczba osób zaczyna jednocześnie szukać konsultacji i wolnych terminów.

Barometr WHC pokazuje to od strony, którą pacjent zna najlepiej. Nie mierzy, ile ktoś faktycznie czeka, tylko jaki termin usłyszy przy próbie zapisu: we wrześniu i październiku 2025 roku średnio 4,2 miesiąca na pojedyncze świadczenie, w stomatologii 10,2 miesiąca, a w otolaryngologii dziecięcej 8,8 miesiąca. Rodzic, który dzwoni po wizytę dla dziecka, rzadko na taki termin czeka. Zwykle odkłada słuchawkę i szuka gdzie indziej.

Jesienią dostęp do lekarza staje się szczególnie istotny. Po powrocie dzieci do szkół i przedszkoli rozpoczyna się sezon infekcyjny, a nagłych potrzeb zdrowotnych nie sposób przewidzieć. Pierwszej infekcji po powrocie do grupy nie da się zaplanować, dlatego w takiej sytuacji najważniejsza jest możliwość szybkiego znalezienia dostępnej konsultacji.

Inaczej jest z opieką, o którą można zadbać wcześniej. Badania profilaktyczne, wizyty kontrolne czy przegląd stomatologiczny nie muszą czekać do momentu, kiedy pojawi się problem. Warto umawiać je z wyprzedzeniem, szczególnie jeśli dostępność specjalistów jest ograniczona.

Przy nagłej wizycie liczy się co innego: jak szybko rodzic znajdzie placówkę, która ma wolne miejsce. Zwykle kończy się to obdzwanianiem kolejnych rejestracji. Dostępne terminy w placówkach prywatnych w całej Polsce można sprawdzić i porównać w jednym miejscu na  getmed.pl.

Początek roku szkolnego nie musi więc oznaczać kolejnego zdrowotnego postanowienia. Może oznaczać po prostu jeden dodatkowy wpis w kalendarzu, który rodzic i tak ma już otwarty.

WSPÓŁPRACUJEMY z:

Zaufali nam: